Pytania synodalne

Pytania dołączone do tematów mogą być użyte jako punkt wyjścia lub pomocne wskazówki. Rozmowa i dialog nie muszą się jednak do nich ograniczać. Nie chodzi też o to, by odpowiadać na wszystkie pytania, ale by podejmując jeden temat wybrać te, które są najbardziej ważne w lokalnym kontekście. Można także postawić inne pytania, pozostając jednak w obszarze dziesięciu zaproponowanych tematów. Warto wciąż przypominać sobie dwa kluczowe pytania, które ukierunkowują wszystkie rozmowy w grupach.

1. IDĄC RAZEM
W Kościele i w społeczeństwie jesteśmy w drodze. Zastanówmy się, jak wygląda nasz Kościół lokalny. Kim są ci, którzy „idą razem”? Z kim ja „idę razem”? Kim są ci, którzy wydają się bardziej oddaleni? Jakie grupy lub osoby pozostają na marginesie? Kogo nie spotykam na drodze?
Co mogę /co możemy zrobić, aby „iść bardziej razem”? Jak spotkać tych, którzy pozostają na marginesie?

2. SŁUCHANIE
Słuchanie jest pierwszym krokiem do spotkania. Wymaga otwartego umysłu i serca, bez uprzedzeń. Bóg może przemawiać do mnie również przez drugiego człowieka. Zastanówmy się, czy my się wzajemnie słuchamy? W jakich sytuacjach ignorujemy ten głos? W jaki sposób Bóg przemawia do nas poprzez głosy, które ignorujemy? Czy uważasz, że w Kościele słucha się głosu świeckich? Jak słucha się księży? W jaki sposób słucha się kobiet? W jaki sposób słucha się młodych ludzi? Jakie miejsce ma głos mniejszości, wykluczonych i odrzuconych? Jak są słuchani ubodzy? Jak słuchane są osoby konsekrowane – kobiety i mężczyźni?
Co ułatwia lub utrudnia moje/nasze słuchanie? Jakie są ograniczenia w mojej/naszej zdolności słuchania, zwłaszcza tych, którzy mają inne poglądy niż nasze własne?
Co możemy zrobić, aby bardziej siebie wzajemnie słuchać w Kościele? Co możemy zrobić, aby słuchać osób, które są z dala od Kościoła, są uprzedzone do Kościoła lub są wrogo do niego nastawione?

3. ZABIERANIE GŁOSU
Wszyscy są zaproszeni do mówienia z odwagą, w sposób wolny, otwarty i szczery, prawdę z miłością. Zastanówmy się, co umożliwia lub utrudnia odważne, szczere i odpowiedzialne wypowiadanie się w naszym Kościele lokalnym i w społeczeństwie? Kiedy i jak udaje nam się powiedzieć to, co jest dla nas ważne? Kiedy to się nie udaje i dlaczego? Jak wygląda współpraca z mediami (nie tylko z katolickimi)? Kto w mediach wypowiada się w imieniu wspólnoty chrześcijańskiej? Kto te osoby wybiera? Jak odróżniać w przestrzeni publicznej prywatne opinie od oficjalnego nauczania Kościoła? Jak możemy poszerzyć w Kościele przestrzeń do swobodnej wypowiedzi? Jak poprawić jakość obecności Kościoła w mediach?

4. CELEBROWANIE
Wspólna droga w Kościele opiera się na wspólnotowym słuchaniu Słowa i sprawowaniu Eucharystii. Zastanówmy się, w jaki sposób modlitwa i celebracje liturgiczne inspirują i kształtują życie i misję w naszej wspólnocie? W jaki sposób wpływają na najważniejsze decyzje? W jakim stopniu włączamy uczestników liturgii w podejmowanie funkcji liturgicznych? Co zrobić, abyśmy wszyscy pełniej uczestniczyli w liturgii?

5. WSPÓŁODPOWIEDZIALNI W MISJI KOŚCIOŁA
Synodalność służy misji Kościoła, do udziału w której powołani są wszyscy ochrzczeni. Zastanówmy się, co jest naszą wspólną misją? W jaki sposób członkowie naszego Kościoła lokalnego są aktywni w jego misji? Co pomaga, a co przeszkadza? Jakie obszary misji są zaniedbywane? W jaki sposób wspólnota wspiera swoich członków zaangażowanych w służbę na rzecz społeczeństwa (zaangażowanie społeczne i polityczne, badania naukowe, nauczanie, krzewienie sprawiedliwości społecznej, ochrona praw człowieka, troska o środowisko itp.)? W jaki sposób wspólnota Kościoła pomaga tym osobom przeżywać ich zaangażowanie na rzecz społeczeństwa jako służbę? Kto i w jaki sposób rozeznaje, planuje i podejmuje decyzje o kierunkach zaangażowania duszpasterskiego? Co możemy zrobić, abyśmy wszyscy pełniej uczestniczyli w misji Kościoła?

6.a DIALOG W KOŚCIELE
Dialog wymaga wytrwałości i cierpliwości, umożliwia wzajemne zrozumienie. Zastanówmy się, w jakich sytuacjach różne osoby w naszej wspólnocie spotykają się, aby prowadzić dialog? Jak często się to zdarza? Jakie są miejsca i sposoby dialogu w naszym Kościele lokalnym? Jak wygląda współpraca ze wspólnotami zakonnymi, stowarzyszeniami świeckich, ruchami itd.? Czy zauważane i doceniane są charyzmaty danej wspólnoty, realia jej działania, potrzeby i zobowiązania? W jaki sposób są rozwiązywane konflikty i trudności? Jak podchodzi się do różnicy poglądów? Na jakie szczegółowe kwestie w Kościele powinniśmy zwrócić większą uwagę? Co możemy zrobić, aby poprawić jakość dialogu w Kościele?

6.b DIALOG W KOŚCIELE I SPOŁECZEŃSTWIE
Dialog wymaga wytrwałości i cierpliwości, umożliwia wzajemne zrozumienie. Zastanówmy się, jak w naszym środowisku (praca, sąsiedztwo, społeczność lokalna, nasza miejscowość, nasz kraj) rozmawiamy ze sobą i szukamy wspólnych rozwiązań. Jak siebie wzajemnie słuchamy? W jaki sposób Kościół prowadzi dialog i uczy się od innych: świata polityki, ekonomii, kultury, struktur samorządowych i ludzi żyjących w ubóstwie? Na jakie szczegółowe kwestie powinniśmy zwrócić większą uwagę? Co możemy zrobić dla jakości dialogu?

6c. DIALOG MIĘDZYRELIGIJNY Z OSOBAMI, KTÓRE NIE UTOŻSAMIAJĄ SIĘ Z ŻADNĄ WSPÓLNOTĄ RELIGIJNĄ, Z OSOBAMI NIEWIERZĄCYMI
Dialog wymaga wytrwałości i cierpliwości, umożliwia wzajemne zrozumienie. Zastanówmy się, jakie mamy doświadczenia dialogu i wspólnego zaangażowania z wyznawcami innych religii? Jakie mamy doświadczenia dialogu i wspólnego zaangażowania z osobami, które nie utożsamiają się z żadną wspólnotą religijną? Jak odnosimy się do osób, które decydują się na apostazję, jak ze sobą rozmawiamy? Jakie mamy doświadczenie kontaktów i rozmów z osobami areligijnymi? Jak próbujemy się zrozumieć? Co możemy robić razem?

7.EKUMENIZM
Dialog między chrześcijanami różnych wyznań, zjednoczonymi przez jeden chrzest, zajmuje szczególne miejsce na drodze synodalnej. Zastanówmy się, jakie relacje ma nasza wspólnota kościelna z członkami innych tradycji chrześcijańskich i wyznań. Co nas łączy i jaką podejmujemy współpracę? Jakie owoce przynosi nasza współpraca? Jakie są trudności? Jakie jest moje odniesienie do osób należących do innych wspólnot chrześcijańskich? Jaki następny krok możemy zrobić na wspólnej drodze?

8. WŁADZA I UCZESTNICTWO
Kościół synodalny jest Kościołem, w którym wszyscy jesteśmy równi w godności i wszyscy podejmujemy odpowiedzialność. Zastanówmy się, w jaki sposób określamy w Kościele lokalnym cele, do których należy dążyć, drogę do ich osiągnięcia i kroki, które należy podjąć. W jaki sposób sprawowana jest w nim władza i zarządzanie? Jak się czuję w tak zarządzanej wspólnocie? W jaki sposób praca zespołowa i współodpowiedzialność są realizowane w praktyce? W jaki sposób i przez kogo oceniana jest owocność działań? W jaki sposób osoby świeckie są zapraszane do odpowiedzialności? Do jakich posług? Czy ich udział jest właściwie doceniany? Jakie mamy doświadczenia dobrej współpracy, wspólnego rozeznawania i współdecydowania? Jak funkcjonują rady duszpasterskie, rady ekonomiczne, rady kapłańskie i inne organy kolegialne? Jak możemy rozwijać wrażliwość synodalną w naszym Kościele lokalnym?

9. ROZEZNAWANIE I PODEJMOWANIE DECYZJI
Styl synodalny charakteryzuje się tym, że decyzje podejmowane są poprzez rozeznawanie tego, co Duch Święty mówi przez całą wspólnotę. Zastanówmy się, jakie metody stosujemy w podejmowaniu decyzji? Jak je można ulepszyć? Czy styl synodalny jest widoczny w przewodzeniu naszemu Kościołowi lokalnemu? Czy nasze metody podejmowania decyzji pomagają nam słuchać całego Ludu Bożego? Jak to realizujemy w praktyce? Jakich narzędzi i procedur używamy, aby promować przejrzystość i możliwość rozliczenia z podejmowanych działań i decyzji w Kościele? Jak możemy uczyć się wspólnotowego rozeznawania w Duchu Świętym i w nim wzrastać?

10. FORMOWANIE SIĘ W SYNODALNOŚCI
Synodalność pociąga za sobą otwartość na zmiany, formację i ciągłe uczenie się. Zastanówmy się, w jaki sposób nasza wspólnota kościelna formuje ludzi, aby byli bardziej zdolni do wspólnej drogi, słuchania siebie nawzajem, uczestniczenia w misji i angażowania się w dialog. Jaka formacja jest oferowana, aby wspierać rozeznawanie i sprawowanie władzy w sposób synodalny?

17 thoughts on “Pytania synodalne

  1. Nie mam zamiaru nikogo obrażać. Rozumiem,że do pewnych rzeczy dopuszcza się osoby świeckie,ale dla mnie widok osób świeckich udzielających Komunię Świętą,jest uderzaniem w Sakrament Kapłaństwa,coś zupełnie nieakceptowalnego,po to osoby duchowne-mężczyźni mają święcenia kapłańskie i nałożone oleje,żeby w szczególny sposób uświęcać Sakrament Eucharystii jest to ściśle powiązane z kapłaństwem Chrystusa,oddaniem Mu szacunku…Papież Jan Paweł II już w latach 70-tych zwracał uwagę,że mamy do czynienia z ewangelią i anty-ewangelią z kościołem i anty-kościołem, różne dziwaczne drogi obrał Kościół Katolicki w Europie po SW II ,co często jest wręcz heretyckie…Chciałabym żeby księża pamiętali,że pasterz idzie przed trzodą i to co przeznaczone osobom konsekrowanym nie jest dla świeckich, nawet jak gdzie indziej robią inaczej,dbajmy o Świętą Liturgię, czytajmy „Ducha liturgii” kard.Ratzingera i miejmy świadomość,że Kościół Katolicki jest niszczony TERAZ i od wielu lat i że trzeba Go ratować TERAZ i JUŻ.

    1. Udzielanie Komunii św. nie jest sakramentem, jest posługą… Wszystko się zgadza. Wpierw musi być posługa kapłana i sprawowanie sakramentu Eucharystii, a potem dopiero jest udzielanie Komunii św., stanowiące posługę, którą mogą wykonywać świeccy…

      1. N,o chyba jednak jest to sakrament, święty sakrament, a nawet Najświętszy Sakrament 🙂 o czym mówi Tytuł III CIC – Kodeksu Prawa Kanonicznego – Art. 2.

    2. zgadzam się całkowicie, ja osobiście nie lubię kiedy świeckie osoby udzielają Komunię Świętą , nie podoba mi się też, to co jest już powszechnie praktykowane tj. świeccy czytający Słowo Boże a także nie mogę znieść w Kościele kiedy widzę, że wierni przyjmują Komunię Świętą na rękę. Z tego powodu staram się uczestniczyć w Mszy św. trydenckiej i Bogu dziękuję, że jest jeszcze taka możliwość.

      1. Pozwólmy Panu Bogu działać w Jego Kościele. Chrystus nieustannie nawoływał do przemiany myślenia, do wychodzenia z przyzwyczajeń (szczególnie tych religijno-rytualnych) i gdy pojawia się „coś nowego”, to niekoniecznie oznacza to modernizm, ale często jest to podążanie w duchu tradycji, która w Kościele jest postrzegana jako sprawdzony rozwój… Kościół to wspólnota zbawionych, w którym wszyscy jesteśmy równi względem Boga, wszyscy odpowiedzialni za misje, za głoszenie Słowa Bożego, za katechezę (przynajmniej rodzinną), za parafię, a niektórzy mają powierzone zadania im tylko właściwe wynikające ze święceń kapłańskich. Myślę, że obecne czasy – jak nigdy wcześniej – pokazują nam tę prawdę, by nikt nie uciekał przed odpowiedzialnością zrzucając ją na osoby duchowne. A kończąc żartobliwie, to powiem, że mnie w ogóle denerwuje, że świeccy wszędzie „wpychają się” – nawet na Mszę św. przychodzą i przystępują do Komunii św.:)

    3. Czytając komentarz Świeckiej „Kościół Katolicki jest niszczony TERAZ i od wielu lat i że trzeba Go ratować TERAZ i JUŻ.” chciałbym zapytać o wiarę w Boga i rolę Ducha Świętego w wprowadzeniu Kościoła ? „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam ?”. Czyż my nie jesteśmy Kościołem ? Kto nas niszczy ? Czego się boimy ? Czyż Chrystus już nie zwyciężył tego świata ? Gdzie nasza wiara ? Trudno mi przychodzi mieć wspólnotę wiary z siostrami i braćmi świeckimi i duchownymi, którzy chcą ratować Kościół TERAZ i JUŻ.
      Piotr B

    4. 1. To nie jest kwestia czy ktoś lubi czy nie lubi, że osoby świeckie udzielają komunii, czy na dłonie czy do ust. Sakrament Komunii to przeistoczenie, nie samo rozdawanie. Kapłanów będzie coraz mniej (fakty, dane), Już w perspektywie 10-20 lat to świeccy (godni, wybrani) będą masowo rozdzielać komunię św., będą sprawować wiele funkcji, dzisiaj przypisanych do księdza, łącznie z uczestniczeniem w pochówku zmarłych. Po prostu – nie będzie wystarczającej liczby księży. I o tym także z pewnością będzie dyskusja na Synodzie. To Synod ma przygotować założenia pod sposób funkcjonowania Kościoła opartego bardziej na wspólnocie wiernych.
      2. Synod to dyskusja o tym jak MY (członkowie Kościoła) poprzez odmienne działania niż dzisiaj, możemy ratować Kościół. Co robiliśmy/my źle, że tylu odchodzi, co trzeba robić inaczej w zmieniających się czasach.

  2. Proszę nie mylić sprawowania sakramentu Eucharystii (odprawiania Mszy św., którą może dokonywać jedynie konsekrowany kapłan) z udzielaniem Komunii św., która jest nieodłącznym elementem sakramentu Eucharystii, ale może i ma często miejsce poza Mszą św. Udzielanie Komunii św. i zanoszenie jej do chorych przez osoby bez święceń kapłańskich ma tradycje biblijne. Raz jeszcze: tylko kapłan może dokonać sakramentalnego przeistoczenia chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, ale rozdzielanie Jego Ciała i Krwi teologicznie nie jest związane z żadną czynnością sakramentalną… jest czynnością, posługą dla pożytku wiernych. Pozdrawiam

    1. Gdyby sakramentem była sama Komunia św., to by znaczyło, że obecność, uczestniczenie w Mszy św., w ofierze Chrystusa bez Komunii św, nie niesie za sobą żadnych skutków duchowych. Byłoby jedynie jakimś „przedstawieniem”. Dzień pierwszej Komunii św. nie jest sakramentem, bo dzieci od dawna uczestniczą z rodzicami w sakramencie Eucharystii będąc na Mszy św. Ten dzień jest dniem pierwszego pełnego uczestnictwa w sakramencie Eucharystii. Nie tylko uczestniczą w sakramentalnej ofierze Chrystusa, ale Go także przyjmują.

    2. Nie jestem teologiem, ale dla mnie kulminacyjnym momentem Ofiary Mszy świętej jest przeistoczenie niekwaszonego chleba oraz wina w Ciało i Krew Pana Jezusa i jest ściśle związane z przyjęciem tego Ciała i Krwi przez kapłana, a potem wiernych. Sakrament rozciąga się na obrzęd Ofiary oraz rozdzielenie Najświętszych Postaci (Najświętszego Sakramentu) wśród wiernych. Do mojej babci, pod koniec jej życia, przychodził „ksiądz z Najświętszym Sakramentem”, a nie świecki z komunikantem.

  3. Przychodził kapłan z Najświętszym Sakramentem, aby Pani babcia mogła przyjąć samego Chrystusa i otrzymać łaski płynące z Ofiary Eucharystycznej. Gdyby przyszedł świecki, Pani babcia przyjęłaby tego samego Chrystusa i otrzymałaby te same łaski. Natomiast gdyby świecki sprawował Mszę św., to żadnego przeistoczenia, ani Ofiary Eucharystycznej by nie było. Gdyby świecki siedział w konfesjonale, to nie doszłoby do sakramentalnego rozgrzeszenia… Ale podać Ciało Chrystusa może każdy, kto jest wyznaczony przez Kościół. A nawet, gdyby zrobił to ktoś, kto nie jest wyznaczony przez Kościół, to wszystkie te same dobra człowiek by otrzymał, ale działanie tego człowieka byłoby niegodziwe… ale nadal ważne i prawdziwe.

  4. Z przytoczonego przez MARIA R. artykułu:
    „Czego zatem uczy nas historia? Przede wszystkim, że nie tyle forma, w jakiej Komunia jest udzielna, stoi w centrum problemu, ile uczestnictwo w Eucharystii i szacunek do Ciała Pańskiego. Innymi słowy, (nie)godnie można przystąpić do Komunii tak na rękę, jak i na kolanach i do ust. Jak wspomniałem, nie chodzi o to, by lekceważyć znaczenie formy, chodzi raczej o to, by forma i przekonywanie do ulubionych praktyk nie wzięły górę nad Eucharystią, prowadząc do „wojen liturgicznych” i w ten sposób sprzeniewierzając się prawdzie o Eucharystii. Nie jest bez znaczenia, że ostatni papieże – od Pawła VI, przez Jana Pawła II i Benedykta XVI, na Franciszku skończywszy – dopuszczają Komunię św. tak do ust, jak i na rękę. W podobnym duchu wypowiadają się polscy biskupi i Kościół, by przytoczyć fragment akt II Polskiego Synodu Plenarnego z 1999 r.: „Synod Plenarny potwierdza i wyraża szacunek dla zwyczaju przyjmowania Komunii św. do ust w postawie zarówno klęczącej, jak i stojącej, nie wykluczając jednak innych form przyjmowania Komunii św., z zachowaniem najwyższej czci dla Eucharystii” (nr 92). Wobec tego wszystkiego, co przytoczyłem, nie sposób obronić tezy, by sposób przyjmowania Komunii na rękę sam w sobie był niegodny, niewłaściwy czy wręcz grzeszny.”

  5. Jako praktykujący parafianin chciałbym utożsamiać się ze swoją parafią.
    Mam już swoje „wiekowe” lata w młodości 7 lat byłem ministrantem i nie jest mi obojętne co się w naszym kościele dzieje.
    Z mojej obserwacji takie oto uwagi:
    na szczeblu parafii stanowczo brakowało dostatecznego wyjaśnienia co to jest synod i na czym polega udział przeciętnego parafianina.
    Postawa proboszcza parafii /generalnie/ że w sprawach kościoła decyduje hierarchia – uwagi parafian przyjmuje jako krytykę kościoła.
    Np wybory do Rady Parafialnej: dwóch właścicieli warsztatów samochodowych, notariusz /którego nigdy nie widziałem w parafialnym kościele/ itp.
    Twardo ustalane stawki za posługę religijną.
    Czy w takiej sytuacji parafianie zechcą /odważą się/ brać udział w dyskusji soborowej?
    Te rzeczy moim zdaniem powinny być rozważone na wstępie dyskusji.

  6. Zapoznałam się z powyższymi opiniami i nie przekonuje mnie w dalszym ciągu przyjmowanie komunii na rękę na stojąco. Zawsze przyjmowałam komunię na klęcząco i do ust i póki mam wybór będę tak robić. Bardzo mnie boli, gdy konsekrowane hostie są dotykane przez niekonsekrowane dłonie, a Komunia św. rozdawana jest na stojąco. Przecież, gdy adorujemy Pana Jezusa w monstrancji to klęczymy oddając Bogu cześć!!! Stąd też moje wielkie obawy o to, co „przyniesie” Synod. Jestem tradycjonalistką i wszelkie nowości są dla mnie przerażające, bo wprowadzają poważne podziały, których nie powinno być w naszym Kościele.

  7. Kochani czytając te komentarze chciałbym podsunąć wam fragment Ewangelii wg św. Łukasza do przemodlenia:
    „A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».”
    Szczęść Wam Boże.

Leave a Reply