Leszno: jesteśmy bardzo różni, ale mamy piękne marzenia o Kościele

W Lesznie, z inicjatywy pani Mariety Szymkowiak powstała bardzo różnorodna grupa, która spotyka się, by nawzajem siebie wysłuchać i wspólnie marzyć o Kościele.

– Jako koordynator dla fraterni bł. Piotra Jerzego Frassatiego, świeckiej gałęzi Zakonu Dominikańskiego w Poznaniu, bardzo chciałam, by i w moim rodzinnym mieście wziąć udział w spotkaniach synodalnych. Myślałam, by wziąć udział w spotkaniach w jednej z parafii. Ale odezwał się dominikański charyzmat, by iść na obrzeża Kościoła. Wszystkim, wszędzie i na wszelkie sposoby. Udało mi się zebrać grupę społeczną, bardzo różnorodną. Zapraszałam swoich znajomych, przyjaciół i rodzinę. A oni zapraszali dalej. I tak nasze zaproszenie dotarło i do parafii Ewangelicko-Augsburskiej, i do rodziny prawosławnej, do wierzących, i do szukających. Mamy w grupie i osobę duchowną, i osobę która już na pierwszym spotkaniu powiedziała, że od kilku dobrych lat z sakramentów nie korzysta, ani nie chodzi na mszę św. Jest i taka, która do kościoła zachodzi tylko poza liturgią, i taka która nie wyobraża sobie dnia bez mszy świętej – pisze Marieta Szymkowiak. 

Marzenia o Kościele

Pomimo bardzo różnych sposobów patrzenia na Kościół, a może właśnie dzięki nim, możemy odkrywać nasze marzenia o Kościele, o wspólnocie.

– Śmiało mogę powiedzieć, że mamy piękne marzenia o Kościele, i że te marzenia są możliwe do zrealizowania przez nasze nawrócenia. Czyli przez zmianę myślenia o drugim człowieku, by zobaczyć go takim, jakim widzi go Bóg. Niezależnie od tego czy jest biskupem, czy ateistą. Jesteśmy zasłuchani, jedni w drugich – pisze koordynatorka.

Jak dotąd w spotkaniach uczestniczyło 8 osób. Organizatorzy nie zamykają grupy, ale przyjmą chętnych do dzielenia się marzeniami o Kościele, budowaniu mostów między ludźmi, tworzenia relacji pelnych czułości i radości. A że wspólny stół sprzyja otwartości, to jest i herbatka i przekąska. 

Spotykają się we wtorki, o godz. 19:00, przy ul. Paderewskiego 8, w Lesznie. 

Fot. Marieta Szymkowiak

Leave a Reply